Pływanie z kołem na szyi

Coraz więcej rodziców interesuje się pływaniem małych dzieci, oswojeniem ich z wodą i spędzeniem wolnego czasu na basenie. Dlatego decydują się na zajęcia zorganizowane ze swoim maluszkiem, czy też wybierają się prywatnie z dziećmi na basen.

Jedni rodzice wspomagają się kołem, do którego wkłada się dziecko nóżkami do środka, inni natomiast bez żadnego przyrządu radzą sobie doskonale.

Od jakiegoś czasu spotkać można jeszcze koło dmuchane na szyje. I właśnie dzisiaj chciałabym poruszyć ten temat.

Korzystając z przyrządu pomocniczego, niezależnie czego to dotyczy, zawsze musimy zadać sobie pytanie: Jaki efekt chcemy tym osiągnąć? W czym to ma pomóc maluszkowi? Jakie może być ewentualne ryzyko?

W Polsce kołnierze/koła do pływania dla małych dzieci są dostępne od niedawna i wzbudzają ogromne kontrowersje i dyskusję na różnych forach. 

Ale od początku…

Kółko zakłada się dziecku na szyję w taki sposób, że podbródek dziecka opiera się o górną część przyrządu a barki są dociskane przez dolną część kółka. Sytuacja ta ogranicza dostęp wody do twarzy dziecka i powoduje, że najczęściej malec wisi w pionie oparty na głowie.

CZY JEST TO WYGODNE?

Wystarczy wyobrazić sobie nas samych. Niejako przymusowo znajdujemy się przez dłuższy czas dryfując w ten sposób. Twoja głowa i szyja są ograniczone, a ciało pozostaje pionowe w wodzie. Jestem pewna, że większość zgodzi się, że to niekomfortowe. Jeśli coś wydaje się niewygodne, nawet dla nas, dorosłych, to co powiedzieć o niemowlętach, u których kości i postawa dopiero się kształtują!

CZY KOŁNIERZ JEST NIEBEZPIECZNY?

To, co takim go czyni, to nieprawidłowe użytkowanie.

Nie ma takiej zabawki do pływania, która sprawi, że rodzic będzie mógł opuścić dziecko.

My nauczyciele pływania jesteśmy zgodni, żeby wykształcić prawidłowe odruchy u dziecka, wszystkie dmuchane gadżety w tym przeszkadzają!

CZY POMAGA W NAUCE PŁYWANIA?

Jak już wcześniej wspomniałam koło ogranicza dostęp głowy do wody. Jeśli chcesz aby Twoje dziecko oswoiło się z wodą, a przede wszystkim ją pokochało musisz pozwolić aby twarz dziecka miała z nią. Jeśli będziesz chronić twarz maluszka przed wodą to w sytuacji przypadkowego chlapnięcia czy zanurzenia w wodzie dziecko przeżyje szok i się wystraszy.

Również w nauce pływania ważna jest pozycja ciała. Nie pływa się na ,,stojąco” .

My prowadzimy zajęcia tak, aby dzieci jak najwięcej leżały w różnych

płaszczyznach, dlatego że jest to dla nich pozycja poprawna rozwojowo.

I najważniejsze!!!

Pływanie w ramionach rodzica dla naszego maluszka jest najbardziej potrzebne.

Dziecko czuje się bezpiecznie i oboje możecie przeżywać waszą wspólną basenową przygodę pełną bliskości.   Zapraszam na wspólne zorganizowane zajęcia dla najmłodszych. Razem nauczymy ich miłości do wody 🙂

Paula Zapotoczna